Optymalizacja dostaw w branży TSL to ogromne wyzwanie, przed którym stoją firmy na całym świecie. Wymaga ona wykorzystania sprawdzonych koncepcji, a także szerokiego zaplecza technicznego i jakże ważnego know-how. Pomocna w tym okazać się może metoda Just In Time.
Pochodzi ona z połowy ubiegłego wieku, kiedy to została po raz pierwszy wprowadzona w zakładach produkcyjnych Toyoty. Jej twórca, Taiichi Ohno, inspirował się rozwiązaniami stosowanymi w firmie Ford, dlatego śmiało można rzec, że to właśnie podmiotom działającym na rynku motoryzacyjnym zawdzięczamy jej wprowadzenie oraz rozwój.
Na czym polega koncepcja Just in Time?
Wróćmy jednak do czasów współczesnych. Obecnie Just in Time („w samą porę” – w wolnym tłumaczeniu) jest jedną z głównych metod zarządzania produkcją i dostawami. Niezbędne materiały i produkty dostarczane są w dokładnie wyznaczonej ilości – tylko wówczas, gdy jest to potrzebne. Przekłada się to między innymi na poważną oszczędność czasu i pieniędzy. Jak jednak można osiągnąć taki cel? Konieczne są następujące działania:
- precyzyjne planowanie ilości towaru pozwalającej na zachowanie ciągłości produkcyjnej,
- zarządzanie przestrzenią magazynową, tak aby nie była przepełniona i nie pojawiły się żadne braki,
- weryfikacja i wybór dostawców,
- kontrola nad procesem produkcyjnym i magazynowania,
- wprowadzanie niezbędnych korekt w dostawach.
Już sam ten opis pokazuje, że wprowadzenie koncepcji Just in Time nie jest łatwe. Na pewno należy podejść do tego po odpowiednich przygotowaniach, a także poświęcić czas na analizy procesów zachodzących w firmie oraz jej możliwości w omawianym zakresie.
Atuty dostaw Just in Time – czy warto?
Pomimo dość skomplikowanej procedury, na pewno dobrze jest przynajmniej ją rozważyć. Pod uwagę warto wziąć bowiem wszelkie korzyści, jakie firmie może przynieść koncepcja Just In Time. Te najważniejsze dotyczą, a jakże, oszczędności – przede wszystkim czasu, ale też środków finansowych.
W pierwszym przypadku chodzi o znaczne upłynnienie produkcji, natomiast w drugim o redukcję towarów przechowywanych w magazynie przez długi czas. Jak wiadomo, koszty ich utrzymania mogą być naprawdę wysokie. Metoda Just in Time sprawia natomiast, że pojawiają się one tylko wtedy, gdy rzeczywiście są potrzebne. Oczywiście we właściwych ilościach.
To jednak nie wszystko. Wspomnieć trzeba też o innych zaletach, które mogą przekonać Cię do wprowadzenia tej koncepcji. Wśród tych najważniejszych znajdują się:
- możliwość zmniejszenia powierzchni magazynowych – skoro towaru jest mniej, nie ma potrzeby utrzymywać ogromnych hal,
- automatyzacja produkcji i dostaw – przekłada się to na jeszcze lepszą realizację zamówień, a co za tym idzie, poprawę relacji z klientami,
- precyzyjne planowanie funkcjonowania przedsiębiorstwa – zyskujesz większą kontrolę nad kluczowymi procesami, dlatego łatwiej jest Ci podejmować strategiczne decyzje,
- stały monitoring procesów produkcyjnych i wysyłki produktów – staje się to możliwe dzięki dobrze przemyślanym systemom, które powinny zostać wdrożone na podstawie analizy specyfiki przedsiębiorstwa.
Czy warto postawić na koncepcję Just in Time?
Choć omawiana metoda jest realizowana od dłuższego czasu, nadal się rozwija z uwzględnieniem zmian zachodzących na rynku. To zaś oznacza, że zawsze jest dobry czas na jej wprowadzenie. Oczywiście w odpowiednio przemyślany sposób.
I choć całość może wydać się trudna, finalnie koncepcja ta przynosi sporo dobrego. Zapewnia znaczące oszczędności, a jednocześnie pozwala lepiej realizować codzienne działanie i reagować na potrzeby klientów. To właśnie dlatego warto się nią zainteresować.
Optymalizacja łańcucha dostaw, a także procesów produkcyjnych, w wielu przypadkach umożliwia rozwój firmy, jak również zdobycie cennej przewagi konkurencyjnej na rynku. W osiągnięciu takich celów pomogą, rzecz jasna, specjaliści, którzy mają doświadczenie w realizacji koncepcji Just in Time.
źródło: Translogis transport i spedycja